Tadeusz i Zofia

Wśród ofiar Zbrodni Katyńskiej jest porucznik Tadeusz Kuliński.

Katyńską wdową stała się jego żona, Zofia z Jankowskich Kulińska, która przed wojną i przez wiele powojennych lat związana była z podotwockim Celestynowem.

Tadeusz był absolwentem Politechniki Warszawskiej. Przed wybuchem wojny pracował jako inżynier elektryk w jednej z warszawskich firm.

Zofia była wnuczką prof. Edmunda Jankowskiego zasłużonego naukowca i praktyka sadownictwa, który dla swej rodziny stworzył pod Celestynowem posiadłość z doświadczalnym ogrodem i nazwał to miejsce Skarbonką. Zofia lubiła Skarbonkę i często tam przebywała. Najpierw sama, a po ślubie wraz z mężem.

Tadeusz, we Wrześniu 1939 roku walczył jako oficer rezerwy i dostał się do sowieckiej niewoli w okolicach Zamościa. Uwięziony został w obozie w Starobielsku. Wysłał stamtąd kilka kartek pocztowych do Celestynowa, na adres niedawno poślubionej żony. Korespondencja ustała wiosną 1940 roku. Żona czekała na kolejne listy nie wiedząc, że mąż już nie żyje, zamordowany przez Rosjan w Charkowie.

Zofia przed wojną studiowała fizykę, ukończyła Uniwersytet Warszawski. Była bardzo aktywną harcerką. W czasie wojny, przebywając i pracując w gospodarstwie w Skarbonce, jednocześnie prowadziła wśród celestynowskiej młodzieży tajne nauczanie. Zorganizowała też i kierowała konspiracyjnymi zastępami harcerek i harcerzy.

Tadeusza i Zofię połączyły wspólne przekonania, połączyło podobne, pełne wartości rodzinne wychowanie, połączyło harcerstwo, połączyła niezwykła miłość. Pobrali się 2 września 1937 roku.

Kochali się, a jednocześnie rozumieli, że żyje się w pełni wtedy, kiedy to życie można poświęcić Ojczyźnie. Będąc zobowiązanym, broniąc jej i dla niej pracując.

Tadeusz wypełnił swój obowiązek. Odważny w walce, w niewoli zachował się godnie. Nie zdradził. Został zamordowany w roku 1940. Dziś spoczywa na polskim cmentarzu wojennym w Charkowie.

Zofia pozostawała mieszkanką Skarbonki jeszcze przez kilka lat po wojnie. Wciąż wierna pamięci męża poświęciła się pracy z młodzieżą. Uczyła w Samorządowym Gimnazjum i Liceum w Celestynowie. Służyła w harcerstwie. W roku 1948 wyjechała do pracy nauczycielskiej w okolice Lublina. Po kilku latach powróciła do Warszawy będąc wciąż nauczycielką i instruktorką harcerstwa.

Tadeusz Kuliński, w czasach Polski Ludowej miał być zapomniany. Tak jak inne ofiary zbrodni katyńskiej. Zbrodnię tę zakłamywano, starano się wyprzeć z oficjalnej społecznej pamięci. Tak jak inni pomordowani, na godne upamiętnienie i wskazanie winnych jego męczeńskiej śmierci, czekać musiał aż do czasu III Rzeczpospolitej. W listopadzie 2007 roku prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński awansował go pośmiertnie do stopnia porucznika.

Zofia Kulińska Jankowska zmarła w roku 1999. Jest pochowana na cmentarzu w Celestynowie. W kruchcie celestynowskiego kościoła odsłonięto poświęconą jej pamiątkową tablicę.

Tadeusz Kuliński w dniu dzisiejszym, 6 kwietnia 2014 roku, zostaje upamiętniony umieszczeniem jego nazwiska na tablicy pamiątkowej będącej częścią pomnika katyńskiego w Otwocku. Zajmuje należne mu miejsce wśród innych naszych rodaków, którzy związani niegdyś z ziemią otwocką ponieśli śmierć z rąk sowieckich oprawców i spoczęli na obcej i nieludzkiej ziemi.

Tadeusz i Zofia dobrze zasłużyli się Ojczyźnie. Są ważną częścią naszej narodowej Pamięci.

Autor - Tomasz Skrzypkowski

KATYŃ 1940

"Lista katyńska" z powiatu otwockiego